
Koncern Google ma obecnie w ofercie dwa systemy operacyjne - przeznaczonego przede wszystkim dla smartfonów Androida oraz Chrome OS, tworzony z myślą o netbookach. Ale niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości oba te projekty zostaną scalone w jeden - Sergiej Brin, współzałożyciel koncernu, przyznał w rozmowie z dziennikarzami CNet.
com, że docelowo powstanie jeden system operacyjny, łączący w sobie cechy Androida i Chrome OS.
Google już od dobrych kilku miesięcy był krytykowany za równoległe rozwijanie dwóch, w sumie dość podobnych OS-ów - ale do tej pory koncern konsekwentnie utrzymywał, że to świadoma, przemyślana decyzja i taka ścieżka rozwoju jest optymalna dla oprogramowania.
Krytycy zwracali uwagę, że Google tworzy dwa niekompatybilne środowiska (aplikacji dla Androida nie można uruchamiać w Chrome OS) - zamiast skupić się na dopracowaniu jednego, międzyplatformowego rozwiązania. Tym bardziej, że kilku producentów komputerów już dowiodło, że Androida z powodzeniem da się zainstalować na netbooku (komputer z tym systemem zaprezentował m.in. Dell - aczkolwiek na razie urządzenie to nie trafiło na rynek).
Wygląda na to, że tego samego zdania jest jeden z najważniejszych ludzi w Google - współzałożyciel koncernu, Sergiey Brin, który podczas nieformalnych rozmów z dziennikarzami oświadczył: "Z czasem Android i Chrome OS najprawdopodobniej połączą się". Brin przypomniał, że już teraz kluczowe elementy obu systemów są wspólne - chodzi tu m.in. o Linuksa oraz "silnik" Webkit.
Niestety, na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie to nastąpi - trudno powiedzieć, kiedy zapowiedzi Brina przełożą się na realne działania. Aktualne oficjalne stanowisko Google jest takie: Android jest dla smartfonów, Chrome OS będzie dla netbooków. Niewykluczone, że hybryda obu systemów znajdzie zastosowanie dopiero w następnej generacji urządzeń - produktach, które będą czymś pośrednim między rozbudowanym smartfonem, a prostym netbookiem.